This has been planned for a long time. Finally today the weather was great so I decided to go to the Katowice-Pyrzowice Airport. The nice journey was 90km long. I am a “spotter” now cause I took some nice pictures of the landing planes. Amazing experience!

Pojechałem dzisiaj na rowerku na Lotnisko Katowice-Pyrzowice. Wycieczka była planowana już od jakiegoś czasu, ale dopiero dzisiaj zbieg różnych okoliczności pozwolił na jej realizację. Cała wycieczka to 90km, ale jakoś nie odczułem tego specjalnie. Najgorsza jest droga czarnym szlakiem rowerowym między Siewierzem a Koziegłowami. Droga to chyba jakiś “wczesny Gierek”, ale nigdy nie łatany! Z górek trzeba zjeżdżać wolniej niż pod nie wjeżdżać, bo się rower chce rozpaść. Jakaś porażka.

Z pierwszego miejsca cyknąłem kilka fotek. Na początek był WizzAir z Bourgas. Potem jakiś nieplanowany samolot linii Small Planet Airlines 3 razy podchodził do lądowania i się podrywał, aby przejść na kolejne koło. Po 3 razie odszedł na inne lotnisko. Po tym doświadczeniu poszukałem innego miejsca i znalazłem piękny punkt obserwacyjny na podejściu. Samoloty jak na wyciągnięcie ręki! Udało się zrobić zdjęcie samolotowi linii WizzAir z Oslo. Niestety “Rzym” zaliczył jakieś makabryczne opóźnienie (sprawdziłem na tel. stronę przylotów). Lądował jak już wracałem i byłem w Siewierzu. Muszę jeszcze kiedyś się wybrać na lotnisko. Super doświadczenie. Zostałem “Spottersem”! Link do strony Spottersów lotniska w Pyrzowicach, a tam dobre rady jak się zachowywać przy ogrodzeniu.