Archives for posts with tag: chiny

During my last stay in China (I was performing during the ChoP Festival, which was simply awesome!) I also decided to run in Shenzhen. It looks strange if you check my workout because you can see that I was running on the water. Well, Google maps are simply too old. The Chinese decided to add ground there. Well, I can prove it with the pictures, taken there.

Advertisements

W ostatnich dniach red. Łukasz Komła przeprowadził ze mną w ostatnich dniach duży wywiad dotyczący głównie ChoP Festival oraz moich chińskich doświadczeń. Wywiad ukazał się w 2 częściach na portalu nowamuzyka.pl.

Część 1 | Część 2

 

 

Check out this amazing track which was recorded live during the Shanghai Electronic Music Week last year.

This year we will perform during the ChoP Festival in Shenzhen and Hong Kong!

Ciągle jeszcze mój mózg jest pełen przeżyć z Chin. W ciągu trzech ostatnich lat miałem okazję widzieć ten kraj trzy razy. Udało mi się odwiedzić większość ważniejszych miast, zobaczyć wiele wspaniałych zabytków, budowli, konstrukcji. Spotkałem niesamowitych ludzi, od zwykłych właścicieli BBQ, którzy z zatęchłej restauracji wciągają miesięcznie ok. 5 tys. PLN (po przeliczeniu), bo artystów wydających płyty CD, znanych dość szeroko w Chinach, a także na całym świecie, jak choćby twórca Buddha Machine FM3.

Widziałem rozwój – i to taki, który trudno opisać. Jak tak słyszę ciągle, że Polska to “kraj w budowie”, “największy plac budowy w Europie”, to nie wiem co powiedzieć o Chinach. Prosty przykład. W 2009 roku graliśmy koncert w Wuhan. Po wyjściu z VOX Live House po przeciwnej stronie drogi stał ogromny budynek, pewnie ok. 20-piętrowy. Dziś nie ma po nim śladu, a maszyny szykują plac pod kolejny wieżowiec, tym razem pewnie o 30 pięter wyższy. I tak jest w całych Chinach. Zwykłe koleje międzymiastowe jadące 300 km/h, (nie wspominając o kolejach na poduszce magnetycznej, gdzie prędkość powyżej 400 km/h to standard), szerokie autostrady – 5 pasów to minimum, osiedla mieszkaniowe w budowie – jednocześnie buduje się po 20, 30 budynków – budynków po 50 pięter, albo lepiej. I tak jest w całych Chinach – przynajmniej w tych miejscach, które miałem szansę zobaczyć. A tym razem widzieliśmy na prawdę wiele, bo nasze koło, które zatoczyliśmy jadąc po Państwie środka wyniosło ponad 3200 km.

Jak to wszystko się ma do ustroju, do rozwoju gospodarki, do pomocy Chin dla dzisiejszej Europy, czy inwestycjach w USA, tego nie umiem dobrze opisać, choć mam swoje przemyślenia. Ciekawe co WY sądzicie na temat – jak postrzegacie ten kraj z Waszej perspektywy.

Sometimes posts will be in Polish language

To nie jest tak, że w Chinach wszystko jest idealne. Ale jak słyszę naszych rządzących (nie ważne z jakiej opcji), którzy wciskają nam kit o dobrobycie, a potem idę zimą (mamy grudzień 2010 i szaleństwo na kolei) na stację PKP i jadę pociągiem, który śmierdzi, jest w nim albo lodowato, albo tak gorąco, że nie da się wytrzymać – o ile w ogóle przyjedzie… albo jest opóźniony o wiele godzin, to jest mi żal tego kraju, w którym dane jest mi mieszkać.

Zwróćcie uwagę na szczegóły w tym filmie. Na przykład na to jak równy jest asfalt na skrzyżowaniach miejskich, albo wszechobecne liczniki odmierzające czas do zmiany świateł na skrzyżowaniach, albo jak przez wiele setek kilometrów ciągnie się 4-ro pasmowa autostrada, a obok niej, na tej samej odległości biegnie linia kolejowa zbudowana na wiadukcie. (Wyobrażacie sobie, że w Polsce ktoś buduje szybką kolej między powiedzmy Warszawą a Łodzią na wiadukcie?) To musi robić wrażenie i robi!

|W filmie wykorzystałem fragment utworu z jednej z nadchodzących płyt|