Archives for posts with tag: Shanghai

W ostatnich dniach red. Łukasz Komła przeprowadził ze mną w ostatnich dniach duży wywiad dotyczący głównie ChoP Festival oraz moich chińskich doświadczeń. Wywiad ukazał się w 2 częściach na portalu nowamuzyka.pl.

Część 1 | Część 2

 

 

Advertisements

Check out this amazing track which was recorded live during the Shanghai Electronic Music Week last year.

This year we will perform during the ChoP Festival in Shenzhen and Hong Kong!

I wanted to make a long (about 40 min.) video and burn it on a DVD-ROM. Unfortunately my old laptop is too slow and it was impossible. So I divided the film into shorter parts and uploaded one of them on YT.  Something went wrong during the upload because you cannot see the end of the film, but still, he music is there… This music was recorded live during the 8th Shanghai Biennale. It was created by Zen Lu and me – ChoP duo!

Soon  the 9-screen video installation “Ten Thousand Waves” is going to receive its German premiere at the Museum Brandhorst, Munich in March. Accompanying the exhibition, there will be the presentation of the  interviews and films alongside Isaac research materials for the project. This would display as part of a looped video that would be screened on monitors. The material will include some of the film footage I took of the single screen event we did with Isaac at the 8th Shanghai Biennale. Here is one more short film from that event.


Jakiś czas temu odpowiadałem na pytania Patryka Zalasińskiego, redaktora portalu nowamuzyka.pl. Rozmawialiśmy trochę ogólnie, o stanie naszej kultury, dlaczego warto podróżować, o tym co się dzieje na świecie, jak to było na 8 Biennale Sztuki w Szanghaju i o kilku jeszcze innych sprawach. Zapraszam do lektury.

Całość wywiadu po kliknięciu na ten link.

Nieznośna lekkość niezależności – rozmowa z Grzegorzem Bojankiem

O muzyce, filozofii życia, podróżach do Azji i o ciężkim, ale satysfakcjonującym życiu muzycznego społecznika, rozmawiamy z twórcą projektu China-Poland, świeżo po powrocie z Biennale w Szanghaju.

Czy podróże kształcą muzycznie?

To, że podróże kształcą wie każde dziecko. Tylko co z tego wynika, skoro tak niewiele osób w naszym kraju podróżuje i nie mówię o podróżach zagranicznych, ale choćby do innego miasta. Dla mnie poznawanie świata jest celem na drodze do rozwoju. Kiedyś czytałem książkę Jacka Pałasińskiego “Kaczor po pekińsku”, w której głównie opisuje rozwój azjatyckich tygrysów. Szczególnie zapadł mi w pamięci fragment o Singapurze, gdzie większość młodych ludzi wysyłana jest na zagraniczne uczelnie po to by poznali inny świat, by go zrozumieli, a to co z niego najlepsze, przywozili do ojczyzny. I w tym kontekście była też mowa o patriotyzmie. To, co tłucze się nam Polakom do głów, to po prostu łatwizna. Bo jeśli człowiek całe życie siedzi w jednej wsi czy miasteczku i chodzi do jednego kościoła, to łatwo mu być patriotą. Niech wyjedzie, pozna inne miasta, państwa, kultury, religie, a potem wróci i zdecyduje co jest dla niego dobre. Oczywiście, podróże kształcą również muzycznie, ale u nas większość nigdy nie pozna świata poza najbliższym otoczeniem, nie spróbuje go zrozumieć. W kontekście muzyki wydaje mi się, że takie lenistwo intelektualne naszego narodu owocuje tym, że większość w tym kraju nie zdaje sobie sprawy, że może istnieć coś poza tym co codziennie spływa do ich głów z głośników wiodących stacji radiowych. Ludzie są waleni po głowie od małego tymi samymi przebojami, wmawia się im, że to jest najlepsza muzyka pod słońcem, a potem dziwimy się dlaczego muzycznie w naszym kraju jest odtwórczo i wtórnie… […]

Jeśli chcecie podyskutować na któryś z poruszonych tematów, to czekam dyskusję w komentarzach.