Archives for posts with tag: soundscapes

Short English version below…

Jak powstały “dźwięki pozostające”? Poniżej przedstawiam jeden z przykładów.

Kiedyś grzebiąc w szafce żony znalazłem urządzenie, dawno już nie używane, które służy do przeciskania ziemniaków. Okazało się, że element główny urządzenia wydaje z siebie piękny dźwięk – po uderzeniu brzmi jak piękny dzwonek.


Nagrałem dźwięk jaki wydaje ten element wyposażenia kuchennego. Wrzuciłem go do Samplera w Ableton Live. I oto efekt – dźwięk brzmi tak (tutaj z nałożonym reverbem i obniżoną tonacją):

Następnie można zagrać dowolne dźwięki na klawiaturze i złapać “zamrożenie”. Dźwięk ten po “zamrożeniu” reverbu staje się takim właśnie dźwiękiem “pozostającym”. Można nie dotykać już niczego, wyłączyć wszystkie ścieżki a ta przestrzeń dźwiękowa i tak będzie grała. Dodałem więc kolejną ścieżkę w Abletonie i nagrałem ten dźwięk. Brzmi to tak:

Oczywiście jest to tylko przykładowa ścieżka. Następnie takie przestrzenie lądowały zwykle na taśmie magnetycznej, by powrócić do komputera poprzez Gleetchlab, albo wprost do Ableton Live. Źródła dźwięków były przeróżne. Od urządzeń kuchennych, poprzez dźwięki gitary, skończywszy na klarnecie… (tu zdarzyła się mała kolaboracja, o tym później).

How to prepare “Remaining Sounds”

This is just a one example. I found an old kitchen utensil. It was used to make mashed potatoes. I recorded the sound of it. Than I used Sampler in Ableton Live to make a melody. Of course I used the reverb effect. Than the sounds of the melody were “frozen” with the  freeze option of the reverb. So here you are – a nice soundscape made with just an old kitchen utensil.

See the sounds above – the first one is the pitched sound of the kitchen utensil, and the second sound is the frozen soundscape.

Advertisements

Short English version below…

Nadchodzi nowa płyta.

Historia płyty “Remaining Sounds” zaczęła się dość przypadkowo. Podczas pracy nad moim nowym materiałem zacząłem tworzyć utwory, które dobiegały od tego, co już miałem przygotowane, a jednocześnie były dość spójne. Narodził się pomysł gromadzenia ich w oddzielnym folderze, po to by kiedyś do nich wrócić. I tak od października 2010 folder zaczął się zapełniać, do tego stopnia, że zapełnił się już na tyle, by spróbować wybrać utwory nadające się na nowe wydawnictwo.

Dlaczego “Remaining Sounds”? Większość utworów, które na początku powstały opierały się na “zamrożeniu” jednego, lub kilku dźwięków w efekcie Reverb. Tym samym udało mi się uzyskać ciekawe przestrzenie ambientalne, które były “dźwiękami pozostałymi” po tym co zagrało wcześniej. Te “pozostałe dźwięki” stały się potem bazą do stworzenia bogatszych struktur. Część tych długich pejzaży przeszło przez głowicę mojego starego magnetofonu szpulowego, by powrócić do komputera po przepuszczeniu przez program Gleetchlab 3.0.

Właściwie cały materiał oparty jest na dźwiękach nagranych gdzieś z otoczenia, bądź zagranych na gitarze. Jest spora ilość dźwięków narzędzi kuchennych i innych domowych urządzeń codziennego użytku. Naprawdę jedynym dźwiękiem, który pochodzi z komputera jest uderzenie “stopy”, które pochodzi bodajże z Rolanda.

Aktualnie materiał idzie do masteringu. Zostanie przepuszczony przez lampowy saturator Looptrottera, przez Krzyśka Orluka. Opowiem o tym niebawem. Kolejne stadia produkcji będę relacjonował już niebawem. Myślę, że sporą niespodzianką może być sposób wydania albumu. Sądzę, że spodoba się niektórym ortodoksyjnym wielbicielom techniki analogowej. Ale o tym już niebawem…

The history of the “Remaining Sounds” is long, and I think it’s easier for me to explain things in Polish. But still, just in short – the whole album contains only field recordings, sounds of the kitchen utensils, vacuum cleaner, and of course my guitars. The only sound on the whole album which is from the computer is the Roland kick drum, used in one track.

I also used my old tape recorded to “destroy” the soundscapes I recorded with the “freeze” option of the Reverb effect. The sounds from the tape were processed with the Gleetchlab 3.0 which is an amazing software.

Soon I will tell how the album will be released and I hope this will be interesting for the people who love analogue sounds! Stay tuned!

I would like to recommend this album by Christopher Willits – “Tiger Flower Circle Sun”. I think it’s a good idea to listen to it when it snows and it’s -20 degrees C outside. I listen to it sometimes, and I think it is one of my best albums this year. Hope you gonna like it, too.

I also ranked it 2nd on my list in the nowamuzyka.pl album of the year quiz.